Idealne auto dla dostawców jedzenia

W ostatnim czasie obserwujemy rozkwit portali przez które bez wychodzenia z domu możemy zamówić jedzenie z naszych ulubionych restauracji. Takie usługi zapewnia nam m.in. pizzaportal.pl, pyszne.pl, ubereats.pl, a także glodny.pl – przewagą tego ostatniego jest fakt, że ‘głodny’ posiada własną flotę i dostarcza jedzenie z restauracji, które same nie zatrudniają swoich dostawców. Jest to znakomita okazja na znalezienie pracy dorywczej, idealnie nadająca się dla studentów, ale także ludzi chcących pracować po godzinach.

Toteż nie dziwi fakt, że branża rozwija się prężnie, klienci dopisują, a chętnym do pracy nie brakuje. Głównym warunkiem do podjęcia pracy jest oczywiście prawo jazdy kategorii B i własny samochód. Dlatego zastanawiamy się, na jakie aspekty warto zwrócić uwagę wybierając samochód dla siebie?

‘Dostawczak’ idealny

Głównym aspektem jest cena, flota dostawców składa się najczęściej z aut około dwudziestoletnich, a nie rzadko nawet starszych. Samochód powinien być zwinny i mały, w mieście niekiedy próżno szukać miejsc parkingowych, dlatego kierowcy swoje auta zostawiają często tam gdzie im najwygodniej, na poboczach, chodnikach, przy albo na drogach – ważne, żeby było blisko, a przez to sprawnie, wtedy zarobek będzie największy. Dlatego musimy liczyć się z tym, że nasze ‘cacko’ nie pozostanie nietknięte. Nie ma sensu inwestować dużych środków w taki pojazd. Porysowana karoseria to chleb powszedni na który trzeba wziąć poprawkę.

Dlatego najczęściej szuka się samochód do 5000 zł. Nie bez znaczenia pozostaje spalanie, oczywiste jest, że im mniej wydamy na paliwo, tym więcej profitów zostanie dla nas, za optymalne uznaje się spalanie w okolicach 4-6 litrów/100 km. Na forach internetowych szczególnie często polecane jest Daewoo Tico. Faktycznie, nie pali dużo, jest stosunkowo mało awaryjne i jest kompaktowe.
Przed kupnem konkretnego modelu auta warto sprawdzić dostępność części zamiennych, przy starszych samochodach, o ile nie kupujemy z zaufanego źródła, historia napraw i awarii jest dla nas zagadką, więc nie mamy pewności, że w najbliższej przyszłości nie będziemy musieli doinwestować naszego pojazdu.